Notatka

Słoikować każdy może, czyli najważniejsze kroki co i jak

Słoikować każdy może, czyli najważniejsze kroki co i jak

Zanim jednak zabierzemy się za pasteryzację, odpowiedzmy sobie na trzy pytania.

Pytanie numer jeden: co chcemy włożyć do słoika? Ja najczęściej wkładam zupę, drugie danie lub tak zwane danie jednogarnkowe (bigos, gulasz, bigoso-strogonow). A już niedługo sezon świeżych owoców i warzyw! Czekam na niego z niecierpliwością, prawie tak samo jak moja siostra czeka na wyprzedaż w Zarze.

Pytanie numer dwa: Jakiej wielkości słoiki są nam potrzebne? Zupa dla dwóch osób idealnie mieści się w litrowym słoiku. Sos do makaronu(też dla dwóch osób) w 0,5L. Fasolka po bretońsku dla jednej osoby również w 0,5L. Wszystkie wielkości są oczywiście względne, gdyż dla ptaszka Tweety słoik półlitrowy może być za duży, a głodomór potraktuje 0,5 litra jako aperitif.

Pytanie numer trzy: Ile słoików w sumie będzie nam potrzebne? Dla przykładu, z pół kilograma fasoli można zrobić 6 słoików 0,5L. To co się nie zmieści można, a nawet należy, zjeść od razu :D.

Wiemy już, co, gdzie, ile. Czas przejść do sedna.

1. Przygotowanie sprzętu.

Każdy słoik powinien mieć pasującą pokrywkę lub wieczko z uszczelką (w dobrym stanie). Takie komplety trzeba starannie umyć i przechowywać w łatwo dostępnym miejscu.

2. Sterylizacja

Sterylizacja polega na trzymaniu opakowań (słoi i wieczek) w gotującej się wodzie przez 10min. Dla wielu osób metoda ta jest wysoce niepraktyczna i często źródła internetowe polecają piekarnik jako narzędzie sterylizacji (PIEKARNIK!). Niestety, o metodzie piekarnikowej nie wspomina żadna książka, którą do tej pory przeczytałam. Jedyne, co tam znalazłam to rada, by słoiki trzymać w piekarniku w celu ogrzania przed nałożeniem zawartości. Dobra wiadomość jest taka, że słoiki należy sterylizować tylko w przypadku, gdy pasteryzacja będzie trwała krócej niż 10min. Dotyczy to głównie dżemów i galaretek. Pozostałe przetwory i tak trzeba pasteryzować dłużej.

3. Przekładanie potraw do słoików.

  • Ciepłą potrawę przekładamy do ciepłych słoików. Należy przy tym pamiętać, aby:
  • Zostawić ok. 1-2cm wolnego miejsca od górnej krawędzi słoika.
  • Jedzenie stałe (mięso, warzywa itd) było przykryte płynem. Co więcej, płyn powinien wypełnić wszystkie zakamarki, tak aby powietrze znajdowało się jedynie w górnej części. Powietrze pozostałe w zakamarkach jedzenia może spowodować jego zepsucie bądź nieszczelne zamknięcie.
  • Krawędzie słoików były czyste. Jeśli któraś z krawędzi ubrudziła się podczas nakładania, to należy przetrzeć ją czystą, wilgotną ściereczką. Następnie zakręcamy słoik (albo nakładamy gumkę, wieczko i klipsy).

UWAGA!
Lepiej nie dodawać do potraw cebuli ani mąki. Składniki te mogą zwiększyć ryzyko zepsucia się zawartości słoika. Jedzenie można doprawić zaraz przed spożyciem, podczas podgrzewania. Jeśli do potrawy dodajemy warzywa, które nie chcemy aby się rozgotowały, na przykład ziemniaki, to w momencie wkładania do słoika mogą być lekko niedogotowane. Dojdą w procesie pasteryzacji. Niestety jest mały haczyk: jeśli gotujemy kwaśną zupę, (ogórkowa czy żurek), to ziemniaki muszą być całkowicie ugotowane przed włożeniem do słoika. Kwas zawarty w kiszonych ogórkach bądź zakwasie hamuje proces 'gotowania' się ziemniaków.

4. Pateryzacja

Do garnka, w którym będziemy pasteryzować słoiki, nalewamy wodę i zaczynamy ją podgrzewać. Woda nie może być zbyt gorąca, gdy będziemy do niej wkładać słoiki, ponieważ mogą popękać. Zalecana temperatura to ok 60-80 stopni.

Ostrożnie wkładamy słoiki do wody. Uważajmy, aby słoiki nie stykały się ani ze sobą, ani z garnkiem, gdyż mogą popękać. Słoiki typu twist zalewamy do 3/4 wysokości, a te z gumką ok 2-5cm powyżej krawędzi słoika.

Czas pasteryzacji mierzymy od momentu, kiedy woda zacznie wrzeć. Należy pamiętać, że woda powinna gotować się przez cały czas. Po ustalonym czasie wyłączamy kuchenkę i czekamy kilka minut, aby moża było wyciągnąć słoiki. Do wyciągania najlepiej użyć specjalne szczypce, które uchronią nas od poparzenia.

W zależności od użytych produktów, potrawy pasteryzuję następująco:

  • Produkty bez kawałków mięsa- 40 minut.
  • Produkty z kawałkami mięsa- 60minut.

Zapasteryzowane słoiki kładziemy na ręczniku w odległości kilku centymetrów od siebie. Zostawiamy je na 24 godziny i sprawdzamy szczelność zamknięcia. Dodajemy etykietę do każdego słoika z datą i zawartością.

Dla pewności zupy i sosy przechowujemy w lodówce. Przetwory z owoców i marynaty możemy przenieść do spiżarki, gdyż sposoby ich przyządzania i przechowywania są sprawdzone i potwierdzone przez naukowców do spraw pasteryzacji.

Macie jakieś pytania, albo własne doświadczenia dotyczące pasteryzacji potraw? Podzielcie się nimi w komentarzach! Książki książkami, ale ja zawsze byłam naukowcem praktykiem :)

Komentarze (3)

  • Nikon

    Hahaha, wygląda na to, że głupi ma zawsze szczęście. Moje pierwsze dżemy włożyłam do zimnych, niewysterylizowanych słoików, a co więcej, w ogóle ich nie zapasteryzowałam. Żaden się nie zepsuł!

    03.03.2016, 19:10:38
  • Karolanna

    Słoiczki, a co sądzicie o słoikach z uszczelkami z Ikei? Muszę zacząć przygodę z pasteryzacją od kupienia jakiegoś słoika albo dwóch.

    06.03.2016, 14:48:01
  • Ola

    Słoiczki z Ikei są naprawdę fajne :) Używam ich głównie do przechowywania, aczkolwiek kilka z nich czeka w piwnicy z prażonymi jabłkami. Te w rozmiarze 0.5L są idealne na zupę :)

    07.03.2016, 04:06:23

Zostaw Komentarz